O autorze
Chichotka - Pełna energii mała, uśmiechnięta dziewczynka, która zawładnęła życiem swoich rodziców. Chichotkowa mama i tata postanowili, więc założyć blog modowo-parentingowy, w którym piszą o własnych macierzyńskich doświadczeniach i dziewczęcych stylizacjach, a wszystko to wypełnione fotografią. Pojawią się także wątki relacji damsko-męskich. Prócz bloga Chichotka ma też swój fanpage na Facebooku i konto na Google+ oraz Instagramie.

Wam też mówią, że dziecko jest niegrzeczne?

chichotka.pl
Pocieszyć Was? To nie jest wyjątkowa sprawa. Spotyka wielu rodziców. Sęk w tym, że w większości sytuacji nic z tym nie robimy. I to jest duży błąd…

Pierwszy rok życia to tak jak z pierwszą setką dni rządu. Okres ochronny jest widoczny z każdej możliwej strony. Rodzina, znajomi, obcy. Nikt nie raczy powiedzieć, że Twoje dziecko jest niegrzeczne! Nikt nie chce narazić się na śmieszność. Przecież skoro nie chodzi, albo ledwie co chwiejnie pokonuje drogę z pokoju do kuchni to trudno oczekiwać, że w międzyczasie rozwali wszystko co znajdzie w zasięgu ręki. Zapędy do twórczego bałaganu dopiero w nim kiełkują przecież…

Nie myślcie jednak, że jest tak super – niegrzeczność w tym czasie to bardziej płaczek, który na bank jest głodny, a my matki jesteśmy tak beznadziejne (nie nie – nie usłyszycie tego wprost – to raczej coś w stylu „życzliwego” ukąszenia), że nie potrafimy wyprodukować z piersi tyle mleka, by starczyło… A jak nie karmisz naturalnie? Uuu….Wstyd! Na pewno niewystarczająco się starałaś! I to przecież Twoja wina! A, że miałaś przerąbany poród, mnóstwo problemów po drodze i kolki malucha? A co to kogo! Masz karmić piersią, bo to jedyna słuszna droga. Mam wrażenie, że nawet popularny pies „Saba” musiałby nią iść! :-)



Grzeczne czy niegrzeczne?

Dobra – rok ochronny minął. Znajdziesz wokół siebie coraz więcej doradców, którzy od tak mimochodem wbiją Ci w plecy małą szpileczkę. Jesteś w sklepie? Dziecko serwuje Ci wymuszający płacz, a Ty nie reagujesz? Po pierwsze – szacunek dla Ciebie. To nie jest łatwe z dwóch powodów. Bobas jak ryknie to nawet zatkanie uszu niewiele daje. A dodatkowo wiele par oczu spoglądających na Ciebie z politowaniem…Co z Ciebie za matka?!

Tak naprawdę podobny scenariusz można umiejscowić wszędzie. Urząd, kościół, impreza rodzinna. Wszędzie jest to samo. Tam gdzie spotkacie osoby, które są z Wami w bliższych relacjach tym gorzej. Bo myślą, że mogą sobie pozwolić na więcej. I mają przekonanie, że wiedzą o czym mówią.

Tzn, że skoro dziecko jest mega aktywne - biega wszędzie, dotyka wszystkiego, a swoje emocje wyraża bardzo ekspresyjnie to jest niegrzeczne? Według większości tak właśnie jest. A jak jest naprawdę? Dziecko musi być aktywne! Maluchy muszą skakać, szaleć, biegać, krzyczeć, płakać i tupnąć nóżką! Mają swoje emocje, które tak jak my muszą rozładować. One się uczą, dopiero poznają swoje reakcje. Stan zbytniej (dla wielu osób) aktywności jest stanem zupełnie normalnym...

Tylko skąd się wzięła ta… niegrzeczność?

Coś co dla nas wydaje się oczywiste, dla dziecka jest skokiem milowym w rozwoju. Te skoki nie przebiegają u maluchów bez reakcji. Czasem są wtedy bardziej wyciszone, a innym razem budzą się ze złym nastrojem.

Ludzie patrzą na dziecko tak, jakby widzieli dorosłego. Mają przekonanie, że tak samo myślą, że wystarczy powiedzieć słowo i zareagują. Sęk w tym, że patrzą na nie tak tylko wtedy kiedy jest im wygodnie. W gruncie rzeczy cały czas wiedzą, że jest to mała istotna, nad którą dorosły ma przewagę. A rola eksperta to już chyba jest w tą naszą polską mentalność wpisana. Nie znać się na wielu sprawach, ale i tak wtrącić swoje trzy grosze. W myśl nie ważne co, byle cokolwiek.

Nas jako rodziców to mocno wkurza. Jakim prawem ktoś ocenia moje dziecko i z całą stanowczością twierdzi, że jest niegrzeczne? Zna je? Spędziło z nim setki godzin? Wie co lubi, czego nie, jaki ma charakter? No właśnie nie! I dlatego z całym szacunkiem, ale nie pozwalam na tak krytyczne ocenianie mojego dziecka. Szczególnie w jego obecności. To nie jest posąg. To, że jeszcze dobrze nie mówi, nie znaczy, że nie rozumie! Gdybyście Wy weszli gdziekolwiek i nagle ktoś, zacząłby Was krytykować nie znając Was olalibyście sprawę i czulibyście się w takim miejscu komfortowo? Ja na pewno nie. A skoro ktoś pozwala sobie na zbyt wiele to dlaczego mamy to tolerować?

Kulturalnie ale stanowczo reagujcie! W imię dobrego wychowania mamy siedzieć cicho? Tylko ile znaczy takie dobre wychowanie, gdy po drugiej stronie jest Twoje dziecko, któremu stale wmawiasz, że je kochasz i nie pozwolisz nikomu go skrzywdzić? Tylko od Was zależy czy to co mówicie do Waszych dzieci będzie prawdą czy stekiem bzdur…

I dla jasności. Dziecko aktywne jest po prostu ciekawe świata, a nie niegrzeczne! Aha…i udowodniono, że ADHD to wymysł, który nigdy nie istniał. Więc ten argument też łatwo możecie wybić komuś z głowy.

Pewnie, że nie sztuką jest pozwalać dziecku na wszystko, albo popadać w skrajność przykręcając śrubę w każdej sytuacji. Jesteśmy świadomymi rodzicami. Wiemy kiedy nasze dziecko przegina, a kiedy wyraża swoje emocje. Nie głaszczę go gdy „leci po bandzie” i nie mówię jakie to jest super… Gdy przekracza granice wyznaczone przez nas – rodziców wdrażamy pakiet zachowań zapobiegawczych. Zapobiegawczych na przyszłość rzecz jasna. Gdy już przesadzi w swoim zachowaniu krzykiem nic nie zdziałamy. To raczej objaw bezradności, frustracji czy stresu dorosłych. Dziecko nic nie zapamięta z lekcji krzyku. Postąpi odwrotnie. Przyzwyczai się do niego i w przyszłości nie zareaguje chęcią poprawy. Mówiąc wprost – oleje Was. Krzyk nie wnosi nic – a jedynie wpływa destrukcyjnie na psychikę dziecka.

Próbowaliście czasem postawić się w sytuacji Waszych dzieci? Masz na coś ochotę, a nikt tego nie dostrzega? Coś idzie nie po Twojej myśli? Nie potrafisz rozwiązać problemu? To się denerwujesz! Nasze dzieci nie są wcale inne od nas dorosłych. Mają takie same reakcje. My jednak powinniśmy po latach funkcjonowania na świecie nauczyć się nieco panować nad swoimi emocjami. One są na początku tej drogi. Muszą czasem krzyknąć, wybuchnąć płaczem, albo machnąć ręką, by rozładować kumulowaną w sobie złą energię…

Czemu więc naturalne reakcje dzieci spotykają się z ich negatywnym ocenianiem? Jestem pewna, że nie raz słyszycie, że Wasze dziecko jest niegrzeczne albo jest urwisem… Co ciekawe gdy łagodnie tłumaczę Chichotce dlaczego nie powinna się zachowywać się w określony sposób to Malutka szybko się uspokaja. I jakoś nie słyszę wtedy, że jest mądrą i grzeczną dziewczynką. :-)

Dzieciństwo to najpiękniejszy czas w życiu każdego człowieka. Cieszmy się nim wraz z naszą pociechą. Prawidłowy rozwój to ruchliwość, aktywność i ciekawość. Nie dajcie sobie wmówić, że jest inaczej. A zarazem chrońcie swoje dziecko przed uwagami dorosłych (które może nie raz wyrażane są bez przemyślenia). Uświadamianie innych o reakcjach i potrzebach dziecka to też chyba nic złego. Dzieci to skarb całego społeczeństwa. Wszyscy pracujemy na to jak wyglądać będą następne pokolenia. Wszyscy jesteśmy za nie współodpowiedzialni.

Stylizacja
Opaska - Sweet & Love
Bluzka - Carter's
Spodnie - H&M


Chcesz nas lepiej poznać? Zajrzyj na: Facebook, Instagram lub Google+
Trwa ładowanie komentarzy...